ZABIŁ pedofila! – „Niczego nie żałuję”. Sąd okazał się dla niego…

ZABIŁ pedofila! – „Niczego nie żałuję”. Sąd okazał się dla niego…

Jace Crehan z Louisiany w Stanach Zjednoczonych nie mogąc doczekać się sprawiedliwości ze strony sądu postanowił sam ją wymierzyć. Podczas swojej rozprawy powiedział, że „nie jest mu przykro”, ponieważ mężczyzna, którego zamordował, był odpowiedzialny za molestowanie seksualne jego partnerki w dzieciństwie. Wyrok sądu okazał się zaskakujący.

 

Jace był zwykłym chłopakiem jakich wielu, spotkał na swojej drodze dziewczynę Brittany z którą stworzył związek. Od swojej partnerki dowiedział się, że w przeszłości była molestowana przez  Noce’a, byłego konkubenta swojej matki.

 

Dziewczyna była wychowywana przez Noce’a przez dziesięć lat. W tym czasie wielokrotnie miała paść ofiarą molestowania seksualnego z jego strony. Mimo, że Noce znajdował się pod ścisłą obserwacją opieki społecznej, sytuacja się powtarzała, a Brittany była pozostawiona pastwę potwora, bez żadnej pomocy lub wsparcia wymiaru sprawiedliwości. 13 dni przed swoją śmiercią Noce zaprzeczył w sądzie jakoby molestował dziewczynę, gdy była dzieckiem. Sąd pozwolił mu przebywać na wolności.

 

Zdesperowany Jace postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość pedofilowi. Gdy 47-latek spał w przyczepie campingowej, w której mieszkał, chłopak Brittany zakradł się do środka i zadał pedofilowi kilka ciosów nożem, dodatkowo dusił Noce’a. Dziewczyna także była obecna na miejscu zbrodni i została oskarżona o współudział w zabójstwie.

 

Wydarzenia te rozegrały się w 2015 roku. Teraz sąd wydał wyrok w tej sprawie. 23-letni Jace Crehan został skazany na dożywocie. Zaś 20-letnia Brittany spędzi w więzieniu najbliższe 40 lat. Kiedy Crehan słuchał wyroku, jego twarzy była bez wyrazu. – Niczego nie żałuję. Teraz czuję się lepiej. Wiem, że to, co zrobiłem, nie było złe – mówił mężczyzna wcześniej w trakcie śledztwa. – Wiem, że sprawiłem, że jej życie jest lepsze. To mi wystarczy – mówił skazany.

 

Źródło: wp.pl




Bydlaki z Cracovii i ich okrutne tortury! Ujawniamy prawdę!

Bydlaki z Cracovii i ich okrutne tortury! Ujawniamy prawdę!

Poszkodowany, napadnięty przez kiboli Cracovii w dniu uprowadzenia poszedł na wcześniej umówione spotkanie. Gdy mężczyzna znalazł się na miejscu, oprawcy rzucili się na niego, zaczęli bić go kastetami następnie związali mu ręce i nogi taśmą, po czym zamknęli go w bagażniku i zawieźli do jednego z mieszkań na terenie Krakowa.

 

Tam bydlaki mieniące się kibicami Cracovii znęcali się nad swoją ofiarą w wymyślny sposób. –Pokrzywdzony m. in. odniósł obrażenia okolicy twarzoczaszki, została mu nacięta małżowina uszna, złamano mu trzy żebra oraz w brutalny sposób uszkodzono kolano – wylicza Janusz Hnatko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Trzech kiboli trzymało ofiarę, a czwarty wykręcał mu nogę. Później jeden z bandytów próbował odciąć pokrzywdzonemu dwa palce dłoni.

 

Kiedy część bandziorów torturowała porwanego mężczyznę, pozostali członkowie gangu ukradli należące do niego cenne przedmioty – pieniądze, biżuterię, samochody. Oprócz tego bliskich ofiary zmuszono do zapłacenia 100 tys. złotych okupu.

 

– Podejrzani nie przyznali się do winy i skorzystali z prawa do odmowy składania wyjaśnień – informuje prokurator Janusz Hnatko. Wszyscy spędzą w areszcie najbliższe trzy miesiące.  Jeden z podejrzanych odpowie nie tylko za porwanie, ale także za posiadanie dużej ilości narkotyków. Miał przy sobie prawie 110 gramów kokainy oraz marihuanę.

 

W piątek, 15 grudnia w Krakowie antyterroryści próbowali zatrzymać sześciu bandytów. W trakcie walki z funkcjonariuszami jeden z podejrzanych – Adrian Z. ps. Zielony, zaatakował antyterrorystę, próbując wyrwać mu broń. Policjant zastrzelił bydlaka na miejscu. Mężczyzna nie przeżył. Internauci skomentowali: „policjant wyrwał chwasta”.

 

Źródło: fakt24.pl




Brytyjczycy to rasiści! Kolejny pogardliwy zakaz dla Polaków!

Brytyjczycy to rasiści! Kolejny pogardliwy zakaz dla Polaków!

Polski wędkarz ma zamiar pozwać właściciela łowiska w Oxfordshire, za dyskryminację Polaków i obywateli Europy wschodniej. Wszystko przez rasistowską tabliczkę.

 

Właściciel łowiska Field Farm w Oxfordshire w Anglii wystawił rasistowski znak zakazujący wędkowania Polakom i obywatelom Europy Wschodniej.

Pełną treść znaku brzmi: “Zakaz wjazdu pojazdów. Wstęp dla wędkarzy z Polski i krajów bloku wschodniego niedozwolony. Zakaz wstępu dla dzieci i psów”.

Mieszkający w Anglii polski wędkarz, Radosław Papiewski zapowiedział, że skieruje sprawę do sądu.

Polak w rozmowie z gazetą The Guardian powiedział: “Kiedy pierwszy raz zobaczyłem ten znak, to pomyślałem o moim 10-letnim synu. Jak mam mu powiedzieć, że nie może tu wędkować bo jego tata urodził się w Polsce?”

Pomimo wielu pism zarówno od pana Radosława jak i z Komisji Równości i Praw Człowieka właściciel-rasista bezczelnie odmawia zmiany swojego chorego podejścia.

Opłacenie adwokatów to jednak spory wydatek więc “Rado” uruchomił zbiórkę na ten cel na stronie crowdjustice.com.

Inicjatywę popiera brytyjskie Stowarzyszenie Wędkarzy, a adwokat Polaka podkreśla, że naruszony został Equality Act (Ustawa o Równości) z 2010 roku.

“Znak ewidentnie pokazuje, że firma odmawia świadczenia swoich usług określonym osobom, wyłącznie ze względu na rasę lub narodowość, które są cechami chronionymi w Equality Act” – twierdzi Alex Peebles, adwokat Polaka.

Jeśli sprawa zakończy się po myśli pana Radosława, rasista Brytyjczyk będzie zmuszony usunąć znak i wypłacić odszkodowanie.

Niesamowite, że w XXI wieku w Anglii wśród Anglików wciąż żywe są takie hitlerowskie postawy.

 

 

Źródło: soton24.pl




Indie – państwo GWAŁCICIELI! W Delhi gwałcone są 3 dziewczynki DZIENNIE!

Indie – państwo GWAŁCICIELI! W Delhi gwałcone są 3 dziewczynki DZIENNIE!

Zezwierzęcenie hindusów stanowi zagadkę dla naukowców. Kraj liczący sobie ponad miliard obywateli jest centrum światowych gwałtów i pedofilii. Sąsiadujące obok Chiny nie mają takich problemów. Wygląda na to, że hindusi to naród gwałcicieli – kolokwialnie rzecz ujmując.

Gwałcicielom dzieci powinno się wymierzać karę śmierci w ciągu sześciu miesięcy od popełnienia przez nich przestępstwa – napisała działaczka na rzecz praw kobiet Swati Maliwal w liście do premiera Indii Narendry Modiego. Maliwal w wywiadzie dla BBC twierdzi, że w ciągu pięciu lat, jakie minęły od tragicznej śmierci 23-letniej Jyoti Singh (studentka, która została brutalnie zbiorowo zgwałcona, zmarła po trzech tygodniach w wyniku odniesionych obrażeń) w kraju nie ma żadnych zmian, a przemoc seksualna wobec kobiet jest na porządku dziennym.

 

 

Aktywistka dodaje, że Delhi nadal jest „światową stolicą gwałtu„. – W ubiegłym miesiącu doszło do brutalnego gwałtu zbiorowego na 1,5-rocznej dziewczynce i gwałtu zbiorowego na siedmiolatce. Ofiarą gwałtu padła też kolejna 1,5-roczna dziewczynka – podsumowuje Maliwal. Działaczka szacuje, że codziennie w Delhi gwałcone są trzy dziewczynki i sześć kobiet.

 

 

Śmierć Singh wywołała ogólnokrajowe protesty Indie i przyczyniły się do zmian w prawie karnym dotyczącym sprawców gwałtów, miały one przyspieszyć procesy sprawców gwałtów. Maliwal przyznaje, że na policję zgłaszanych jest więcej przypadków gwałtu co znaczy, że wzrosła świadomość kobiet, że mają prawo do obrony. – Ale to nie rozwiązało problemu – podkreśla aktywistka.

 

 

Dlatego Maliwal walczy o zmiany w prawie, które sprawiłyby iż sprawcy gwałtów na dzieciach byliby skazywani na śmierć w ciągu pół roku od momentu popełnienia przestępstwa.

 

 

Matka Singh do dziś nie doczekała się sprawiedliwości – mimo, że oprawcy zostali skazani na śmierć, żaden z nich nie został do dziś stracony.

 

 

Czy władze Indii przestaną w końcu chować głowę w piasek i zaczną ostro walczyć z tą plagą pedofili i gwałcicieli we własnym państwie? Aż dziw, że polskie MSZ nie ostrzega obywateli przed wyjazdem do tego dzikiego kraju, o którym sami jego obywatele mówią, że jest stolicą gwałtów.

 

Źródło: rp.pl