Nowy ranking FIFA: Co się stało z Biało-Czerwonymi?

Nowy ranking FIFA: Co się stało z Biało-Czerwonymi?

W listopadzie biało-czerwoni rozegrali dwa towarzyskie mecze. W Warszawie bezbramkowo zremisowali z Urugwajem, a w Gdańsku ulegli Meksykowi 0:1. Kiepska passa polskiej reprezentacji w połączeniu z sukcesami innych drużyn sprawiła, że obsunęliśmy się w rankingu FIFA. Jakie to ma znaczenia w związku ze zbliżającym się mundialem? Przeczytajcie!


 

Reprezentacja Polski spadła z szóstego na siódme miejsce w rankingu Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA), straciliśmy aż 114 punktów! Nasze miejsce zajęli Hiszpanie. W czołówce bez zmian – liderami są Niemcy przed Brazylią i Portugalią. Natomiast Biało-Czerwonym depczą po piętach głodni sukcesu Szwajcarzy.

1 grudnia odbędzie się losowanie grup na mistrzostwa świata w piłce nożnej, które odbędą się w 2018 roku w w Rosji. Wysoka pozycja w rankingu skutkuje lepszą pozycją wyjściową losowaniu grup, dlatego tak ważne jest by Polska przynajmniej utrzymała swoją obecną pozycję.

Kolejny ranking FIFA zostanie opublikowany 21 grudnia.

Czołówka rankingu FIFA – stan na 23 listopada 2017 roku (w nawiasach miejsce w poprzednim notowaniu):

1. (1) Niemcy 1602 pkt
2. (2) Brazylia 1483
3. (3) Portugalia 1358
4. (4) Argentyna 1348
5. (5) Belgia 1325
6. (8) Hiszpania 1231
7. (6) Polska 1209
8. (11) Szwajcaria 1190
9. (7) Francja 1183
10. (9) Chile 1162

 

FK

Źródło: fifa.com




Tarczyński: Media czekają milionowe kary za fake newsy! Już wkrótce!

Tarczyński: Media czekają milionowe kary za fake newsy! Już wkrótce!

PiS rękami posła Dominika Tarczyńskiego przygotowuje nową kontrowersyjną ustawę, która ma wprowadzić kary za powielanie nieprawdziwych informacji. – Chciałbym, żeby wszyscy ponosili za to konsekwencje finansowe. Bez względu na to, czy ktoś jest górnikiem, politykiem czy dziennikarzem – powiedział Wirtualnej Polsce poseł. 


 

 

Dominik Tarczyński już w lipcu zapowiadał stworzenie ustawy zwalczającej fake newsy. Miała być gotowa jesienią, dlatego dziennikarze wp.pl postanowili zapytać posła kiedy ukaże się ustawa. Okazuje się, że nadal nie jest gotowa. – Pracujemy nad tym cały czas, po to żeby nie było zarzutów o cenzurę. Chcę, żeby to było przystosowane do naszych warunków i aby przeprowadzić konsultację. Prawnicy kończą zbierać opinie – tłumaczył poseł PiS.

 

Według niego projekt może być gotowy jeszcze w tym roku. – Zależy mi na czasie, bo fake newsów jest bardzo dużo – podkreśla. Tarczyński chce by osoby, które dopuszczają się fake newsów, ponosiły za to konsekwencje finansowe. – Jeżeli jakakolwiek redakcja manipuluje to powinna za to odpowiedzieć. Chciałbym, żeby konsekwencje finansowe ponosili wszyscy, bez względu na to, czy ktoś jest górnikiem, politykiem czy dziennikarzem. – dodaje polityk.

 

Tarczyński mówi, że zgodnie z założeniami projektu, wysokość kary ma być wyliczana indywidualnie. – Trzeba to uzależnić od tego, czy chodzi o portal, gazetę, czy telewizję, a także o wysokość wpływów z reklam. Jest wiele zmiennych, które o tym zdecydują. Będą na pewno wysokie kary. To może być nawet trzy, czy pięć milionów złotych – odgraża się Tarczyński.

 

FK

Źródło: wp.pl




Firma H&M SPALA tony ubrań każdego roku! Śledztwo dziennikarskie!

Firma H&M SPALA tony ubrań każdego roku! Śledztwo dziennikarskie!

​Szwedzka firma odzieżowa H&M co roku spala kilka ton nowych ubrań w miejskich systemach grzewczych w Szwecji – takie rewelacje opublikowali dziennikarze śledczy szwedzkiej telewizji SVT.


 

Według informacji żurnalistów, tylko w samym 2016 roku firma spaliła aż 19 ton odzieży. Czyli dwa razy więcej niż w sąsiedniej Danii, gdzie tamtejsza telewizja TV2 przeprowadziła podobne śledztwo dziennikarskie. Tam H&M spalił w ubiegłym roku 9,6 ton nowych rzeczy.

 

Z informacji zdobytych przez dziennikarzy SVT wynika, że przez ostatnie pięć lat odzież była spalana w elektrociepłowni w mieście Vasteras. H&M tłumaczy, że palone są produkty, które zostały np. zniszczone podczas transportu bądź uszkodzone przez wodę lub pleśń, albo zawierały dużą ilość chemikaliów. Zwłaszcza to ostatnie jest niepokojące!

 

Naszym obowiązkiem wobec klientów i obowiązkiem prawnym jest nie sprzedawanie szkodliwych produktów w sklepach. Chcemy, by nasze produkty były używane jak najdłużej – powiedziała dziennikarzom przedstawicielka H&M Cecilia Stromblad Brannsten.

 

Dodała, że firma uważa spalanie ubrań za duży problem i z całą pewnością chce go rozwiązać. Brannsten przyznała także, że palenie wadliwej odzieży to składowa „globalnej polityki” firmy. Dziennikarze zakładając, że w innych krajach również dochodzi do takich sytuacji, oszacowali, że każdego roku na świecie firma spala 400 ton nowych ubrań.

 

Jak informuje SVT, H&M zapowiadał, że do 2020 roku przestanie wykorzystywać niektóre z substancji chemicznych, stosowanych przy produkcji odzieży.

 

Pierwsze co mnie uderza, to dlaczego w tych produktach jest tyle chemikaliów, że nie można ich sprzedać? To znak czegoś, co jest moim zdaniem problematyczne– mówiła szwedzka minister środowiska Karolina Skog.

 

FK
Źródło: rmf24.pl




Rzym: Polska podpisała umowę o zwalczaniu pedofilii w internecie!

Rzym: Polska podpisała umowę o zwalczaniu pedofilii w internecie!

W ambasadzie RP przy Stolicy Apostolskiej podpisano dziś umowę między polską Komendą Główną Policji a włoskim stowarzyszeniem Meter, które zajmuje się zwalczaniem pedofilii w internecie. „Dzięki temu będziemy mogli natychmiast i bezpośrednio sygnalizować Polsce wykryte przez nas przestępstwa” – wyjaśnił założyciel i dyrektor stowarzyszenia ks. Fortunato Di Noto. Podkreśla on, że skala tego zjawiska jest ogromna. Zeszłoroczny raport mówi o niemal 2 mln zdjęć i ponad 200 tys. filmów. Do ich produkcji wykorzystanych zostało ok. 2 mln dzieci.


 

Jak podkreśla ks. Di Noto, stowarzyszenie Meter wielokrotnie podejmowało starania, by o tej przestępczej działalności informować policję zainteresowanych krajów. Zawsze jednak natrafiało o bariery biurokratyczne. „Odsyłano nas do policji włoskiej, do ambasad, a w pedofilii w internecie trzeba reagować natychmiast, bo przestępcy zacierają po sobie ślady” – tłumaczy ks. Di Noto. Podkreśla on, że porozumienie z polską policją umożliwia kontakt bezpośredni i jest wzorem dla innych krajów. Mówi komendant główny policji nadinspektor Jarosław Szymczyk.

 

Sygnatariusze dzisiejszego porozumienia zwracają też uwagę na zasługi polskiej ambasady przy Stolicy Apostolskiej, która pośredniczyła w kontaktach i zabiegała o podjęcie współpracy. Mówi ambasador Janusz Kotański.

 

Źródło: pl.radiovaticana.va