KTO daje najwięcej na KOLENDĘ? Tego się nie spodziewacie! [Ranking hojności]

KTO daje najwięcej na KOLENDĘ? Tego się nie spodziewacie! [Ranking hojności]

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a co za tym idzie kolęda – czyli tradycyjna wizyta księży w domach parafian. Zazwyczaj rozpoczyna się tuż po Nowym Roku. Gdzie parafianie mają najbardziej otwarte i życzliwe serca? Publikujemy raport portalu Naszemiasto.pl.


 

 

Standardowo węża w kieszeni mają mieszkańcy województwa wielkopolskiego oraz lubuskiego. Na kolędę przeznaczają marne 20 zł.

 

Niewiele lepsza sytuacja ma miejsce w województwach małopolskim i mazowieckim, gdzie wierni przeznaczają 40 złotych na kolędę.

 

Z kolei w województwach łódzkim, opolskim i zachodniopomorski jest znacznie lepiej, mieszkańcy wręczają duszpasterzom średnio 50 złotych na kolędę.

 

W województwie podlaskim, księża otrzymują średnio 60 złotych.

 

Szczególnie hojni są mieszkańcy województwa lubelskiego, które mimo, że jest biednym regionem, ma bardzo życzliwych mieszkańców. Średnia datków na kolędę to 70 złotych.

 

Bardzo ciekawie sytuacja wygląda w województwie podkarpackim – tam księża nie mogą brać ofiar na kolędę. To decyzja tamtejszego biskupa.

 

 

Mieszkańcy województw; kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i świętokorzyskiego mają najbardziej otwarte serca, średnio przeznaczają 100 zł na kolędę.

 

źródło: se.pl




Ubogacenie kulturowe Niemiec! 63-letni imigrant molestował seksualnie dzieci na basenie!

Ubogacenie kulturowe Niemiec! 63-letni imigrant molestował seksualnie dzieci na basenie!

Ubogacenie kulturowe Niemiec postępuje! 63-letni Irańczyk ubiegający się o azyl został aresztowany w niemieckim mieście Öhringen – prokuratura chce postawić mu zarzuty molestowania seksualnego trzech małych dzieci, w tym siedmioletniego chłopca.


 

Napaść zboczonego muzułmanina miała miejsce w niedziele na publicznym basenie. 63-letni muzułmanin napastował seksualnie dwie dziewczynki w wieku dziewięciu i jedenastu lat, a także siedmioletniego chłopca. Według świadków mężczyzna przebywając na basenie, przez kilka minut dotykał genitaliów siedmiolatka. Napisał o tym także niemiecki tabloid Bild.

Trzech kąpiących się świadków tego incydentu zawiadomiło personel basenu. Dzieci opowiedziały rodzicom o tym jak napastował je zboczony muzułmanin. Pracownicy obiektu natychmiast wyrzucili mężczyznę z basenu, kazali mu się ubrać i przekazali go w ręce policji. Obecnie funkcjonariusze prowadzą dochodzenie w tej sprawie, zamierzając postawić mu zarzuty seksualnego wykorzystywania dzieci. Czy zboczony muzułmanin trafi za kratki? Znając poprawność polityczną Niemców, cała sprawa skończy się na jakimś upomnieniu lub pracach społecznych.

 

Baseny w Niemczech i Austrii stały się prawdziwym rajem dla zboczonych muzułmanów, którzy dopuszczają się ataków seksualnych. Zazwyczaj ich sprawcami są muzułmanie ubiegający się o azyl lub niedawno przybyli do Niemiec imigranci islamscy. Kilka przypadków dotyczyło również molestowania seksualnego małych dzieci.

 

Źródło: Magna Polonia




Serce dziecka wyrosło poza klatką piersiową. Matka NIE chciała dokonać aborcji! Zdarzył się CUD!

Serce dziecka wyrosło poza klatką piersiową. Matka NIE chciała dokonać aborcji! Zdarzył się CUD!

Dziewczynka przyszła na świat z bardzo rzadką wadą: ektopią serca. Lekarze szybko przystąpili do pionierskiej operacji i schowali serduszko dziewczynki w klatce piersiowej. To pierwszy przypadek w Wlk. Brytanii, kiedy takie dziecko udało się uratować! Ale to nie lekarze są największymi bohaterami lecz Mama i Tata dziewczynki!


 

 

W przypadku małej Angielki lekarze stwierdzili całkowity brak mostka, co spowodowało, że serce rozwijało się na zewnątrz jej ciała. Cudem było już samo to, że dziewczynka urodziła się żywa, ponieważ większość dzieci z tak poważną wadą umiera. Sam personel szpitala z Leicester twierdzi, że nie ma informacji o przypadku, by w Wielkiej Brytanii udało się uratować dziecko w takim stanie, w jakim na świat przyszła Vanellope Hope Wilkins. – To był prawdziwy szok, gdy USG pokazało, że jej serce znajduje się poza klatką piersiową. Byliśmy przerażeni, bo nie mieliśmy pojęcia, co się będzie działo – opowiada szczerze 31-letnia Naomi Findlay, matka dziewczynki. – Poradzono nam, by przeprowadzić aborcję, bo nie ma szans, że dziecko przeżyje. Nikt poza nami nie wierzył, że ona to przetrwa – dodawał ojciec dziecka, 43-letni Dean Wilkins. Mimo to rodzice nie dali się namówić na zabójstwo swego dziecka.

 

 

Vanellope przyszła na świat 22 listopada. Lekarze podjęli decyzję o cesarskim cięciu, żeby zminimalizować ryzyko wystąpienia infekcji i uszkodzenia serca. W czasie pierwszych 3 tygodni życia, dziewczynka przeszła aż trzy operacje, których celem było umieszczenie organu w jej klatce piersiowej. Pierwsza operacja miała miejsce już 50 minut po urodzeniu, a życie dziewczynki ratowało około 50 osób – chirurgów, anestezjologów i neonatologów, ginekologów i położnych. Po zakończeniu trzeciej operacji lekarze ogłosiili sukces – serce dziewczynki zostało schowane do wnętrza jej ciała, a miejsce po nim zostało przykryte skórą przeszczepioną od niej samej.

 

 

Teraz lekarze mają dużo więcej optymizmu. – Zanim Vanellope się urodziła, wszystko wyglądało dość ponuro, ale teraz jest o wiele lepiej – dziewczynka radzi sobie dobrze i udowadnia, jaka jest silna – komentował w rozmowie z BBC jeden konsultant pediatra ds. kardiologicznych, Frances Bu’Lock. – W przyszłości być może będziemy w stanie zapewnić jakąś wewnętrzną ochronę dla jej serca – może przy użyciu drukarki 3D albo tkanek wyhodowanych wewnątrz niej – dodawał mężczyzna.

 

Największe brawa należą się jednak rodzicom, którzy nie zdecydowali się na aborcję. To dzięki nim dziecko żyje! To dzięki ich decyzji możliwa była operacja dziecka! Warto o tym pamiętać!

 

Źródło: dobrewiadomosci.net




Uprowadzili kobietę, obcięli palce sekatorem a potem… Bydlaki!

Uprowadzili kobietę, obcięli palce sekatorem a potem… Bydlaki!

Tatiana W. skonała w mękach. Mordercy najpierw obcięli jej sekatorem pięć palców, potem torturowali ją a następnie kilkadziesiąt razy dźgnęli nożem – mówią śledczy. Dlaczego byli tak okrutni? Zabójcy chcieli zmusić swoją ofiarę by…


 

 

Wiele wskazuje na to, że bandyci mieli informacje, że kobieta spodziewa się otrzymać od miasta Toruń finansowe zadośćuczynienie za wysiedlenie z lokalu przeznaczonego do rozbiórki. W miejscu kamienicy miała przebiegać droga. Wiedziała o tym Tatiana, ale wiedzieli także mordercy i dlatego spodziewali się znacznego łupu. Prokuratura nie chce oficjalnie potwierdzić czy to właśnie pieniądze były motywem zbrodni. Śledczy zasłaniają się dobrem śledztwa.

 

Zbrodnia ujrzała światło dziennie w zeszłą niedzielę, gdy policja otrzymała telefon, że w domu przy ul. Czarlińskiego wydarzyło się coś strasznego. – Przeszukaliśmy dom i na strychu znaleźliśmy martwą kobietę zawiniętą w dywan. Nie miała pięciu palców. Zostały jej obcięte prawdopodobnie sekatorem. Ale skonała od ciosów nożem. Sprawcy dźgnęli ją kilkadziesiąt razy. Najwyraźniej znęcali się nad nią – opowiadają wstrząśnieci policjanci.

 

Zabójcy Tatiany zostali złapani już kilka godzin później. Arkadiusz K. (31 l.) i jego rówieśnik Dawid P. to ludzie z kryminalną przeszłością. Pierwszy był wielokrotnie notowany za włamania, oszustwa i rozboje, drugi dotąd tylko kradł. – Przedstawiliśmy im zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, a sąd na nasz wniosek ich aresztował – mówi prokurator Głowacka. W sądzie mordercy byli zadowoleni i uśmiechnięci. Zachowywali się tak, jakby nic złego nie zrobili. Teraz czeka ich wyrok i życie na koszt polskiego podatnika w więzieniu.

 

Źródło: se.pl