Czym jest szczęście i jak być szczęśliwym? Papież Franciszek zdradza sekret!

Czym jest szczęście i jak być szczęśliwym? Papież Franciszek zdradza sekret!

Mamy XXI wiek, świat jest dynamiczny, tętni życiem, zmienia się w ułamku sekundy. Każdego dnia jesteśmy bombardowani reklamami, które oferują nam szczęście, jeśli tylko kupimy odpowiedni proszek do prania, nowe auto, tabletkę na ból głowy czy nowy komputer. Z ekranów bije jedna prawda – masz być szczęśliwy! Jak? Kup to, to, to i jeszcze to. A jednak nasz świat jest pełen nieszczęśliwych ludzi. Czym tak naprawdę jest szczęście? Jak być szczęśliwym w życiu? Papież Franciszek w prostych słowach zdradza wspaniałą tajemnicę!

 

 

Chciałbym żebyście pamiętali, że bycie szczęśliwymi nie oznacza posiadania nieba bez burz, dróg bez wypadków, pracy bez trudu, relacji bez zawiedzeń. Być szczęśliwymi to odnajdywać siłę w przebaczeniu, nadzieję w walkach, pewność na scenie strachu, miłość w nieporozumieniach. Być szczęśliwymi to nie tylko doceniać uśmiech, ale także zastanawiać się nad smutkiem. Nie tylko świętować sukcesy, ale wyciągać lekcje z upadków. Nie tylko czuć się radosnymi pośród aplauzów, ale być radosnymi w anonimowości. Być szczęśliwymi to uznawać, że warto żyć, pomimo wyzwań, nieporozumień i okresów kryzysu. Być szczęśliwymi to przestać czuć się ofiarą problemów i stać się aktorem własnej historii. Być szczęśliwymi to nie tyle mieć doskonałe życie, ile raczej umieć wykorzystywać łzy, by nawadniać tolerancję. Wykorzystywać straty, by wyrabiać cierpliwość. Wykorzystywać błędy, by kształtować pogodę ducha. Nie wypierać się nigdy osób, które się kocha, nie rezygnować nigdy ze szczęścia.

 

– papież Franciszek.

 

A my możemy dodać, że najwięcej szczęścia daje bezinteresowne obdarowywanie innych tym co mamy najcenniejsze, naszym czasem.

 

Źródło: dobrewiadomosci.net.pl / onet-one.pl




20-kilkulatek został zgwałcony przez dwóch murzynów!

20-kilkulatek został zgwałcony przez dwóch murzynów!

W piątek wieczorem dwóch niezidentyfikowanych mężczyzn napadło i zgwałciło przypadkowego przechodnia. Teraz brytyjska policja prosi o pomoc w ich ujęciu.

 

Od zdarzenia minęło już kilka dni, jednak policjanci z Canterbury wciąż nie są w stanie namierzyć i schwytać dwóch zboczeńców, którzy napadli i zgwałcili 20-kilkuletniego mężczyznę. Według śledczych ofiara została wybrana przypadkowo i znienacka zaciągnięta w krzaki w samym centrum miasta, na odcinku między Old Ruttington Lane a Falala Way. Z zeznań zgwałconego 20-parolatka wynika, że napastnicy mieli ciemny kolor skóry. Można przypuszczać, że został zgwałcony przez dwóch murzynów

 

Funkcjonariusze z Kent proszą teraz o pomoc wszystkich świadków zdarzenia. Przede wszystkim policjanci chcieliby rozmawiać z mężczyzną, który pomógł ofierze pozbierać się po gwałcie i który zaprowadził go do domu w North Holmes Road.

 

Brytyjczycy nie chcą pracujących i płacących podatki Polaków w Anglii,zamiast tego wolą być gwałceni przez murzynów. Powyższe przykre zdarzenie to doskonała ilustracja tego co czeka Anglików w najbliższej perspektywie.

 

Źródło: polishexpress.com




Głupota zakochanych! Wigilijny skok na wahadle zamienił się w… Tragedia!

Głupota zakochanych! Wigilijny skok na wahadle zamienił się w… Tragedia!

Tragedia wydarzyła się w Tomsku, na południu Rosji. Tamtejsza para młodych ludzi chciała zasmakować adrenaliny. Młodzi chcieli skoczyć z mostu na linie, czyli tzw. wahadle. Na dole znajdowała się zamarznięta rzeka pokryta grubą warstwą lodu. Niestety przed skokiem nie sprawdzili długości liny, która okazała się zbyt długa i para uderzyła z dużą siłą w ziemię. Rosja, nic dodać nic ująć. Poniżej film…

 

24 grudnia para młodych Rosjan postanowiła się zabawić. W tym celu udali się na most by skoczyć z niego na tzw. wahadle. Niestety organizatorzy tej niebezpiecznej zabawy byli głupi i nie sprawdzili długości liny. Skutkiem tego zakochani zderzyli się z lodem. Uratowała ich gruba warstwa śniegu, który pokrywał zamarzniętą rzekę. W innym wypadku Rosjanie prawdopodobnie zginęli by na miejscu.

 

Cały wypadek został sfilmowany. – Zaraz cię samego tam popchnę. Pytałem cię przecież, czy zmierzyłeś linę – słychać na filmie kłótnię dwóch mężczyzn na moście.

Po chwili na filmie widać także leżących na ziemi zakochanych. Żadne z nich się nie rusza. Rosyjskie media podają, że para leży na oddziale intensywnej terapii. Lekarze walczą o ich życie. Śledczy sprawdzają kto jest odpowiedzialny za tragedię. Wygląda na to, że skok był organizowany na własną rękę, a nie za pośrednictwem specjalizującej się w ekstremalnych sportach firmy. Nazwiska ofiar wypadku nie są podawane. Głupota organizatorów to jedna strona medalu, ale głupota pary, że zaufała jakimś zwykłym ludziom, którzy nie mają żadnych uprawnień, ani firmy ani doświadczenia przy organizowaniu niebezpiecznych zabaw to druga strona. Rosja to nie kraj, to stan umysłu.

Zobacz film ze skoku:




Sąd wydał wyrok: „Newsweek” musi ODSZCZEKAĆ kłamstwa! Jedna Niemcy postanowili…

Sąd wydał wyrok: „Newsweek” musi ODSZCZEKAĆ kłamstwa! Jedna Niemcy postanowili…

Piotr Duda, lider „Solidarości” właśnie wygrał proces z niemieckim magazynem „Newsweek Polska” (Ringier Axel Springer Polska). Sąd w Warszawie uznał, że tygodnik ma przeprosić Dudę za tekst pt. „Zemsta za Kacperka” zamieszczony wiosną ub.r. Niemiecka firma postanowiła jednak, że…
Artykuł napisał duet dziennikarski – Michał Krzymowski i Wojciech Cieśla. Opublikowano go w „Newsweeku” z 18 kwietnia 2016 roku. – Szef Solidarności gardłuje na temat praw pracowniczych, a pracownicy związkowego hotelu „Bałtyk” wciąż pracują na śmieciówkach. Prośba o etat może się skończyć zwolnieniem – napisali autorzy. A dalej: – Dla Solidarności i zarządzającej uzdrowiskiem jej spółki córki to maszynka do robienia pieniędzy. Dla przewodniczącego związku Piotra Dudy – miejsce darmowego wypoczynku w 150-metrowym penthousie. Dla personelu – ciężka praca na śmieciówkach.
Piotr Duda złożył pozew w sądzie okręgowym, który na początku grudnia br. orzekł, że RASP ma wydrukować w papierowej wersji tygodnika oraz na portalu Newsweek.pl przeprosiny za „bezprawne naruszenie dobrego imienia poprzez podanie nieprawdziwej, niezweryfikowanej informacji”. Sąd w orzeczeniu podkreślił, że tekst jest „szkodliwy”.
– Będziemy się odwoływać od wyroku sądu, gdyż się z nim nie zgadzamy – odgraża się Agnieszka Odachowska, dyrektor komunikacji korporacyjnej w Grupie Onet-RAS Polska. Niemiecki kapitał wciąż ma się dobrze i króluje w Polskich mediach, a jego pachołkowie zachowują się butnie. Repolonizacja mediów to jedna z najważniejszych reform, która powinna zostać przeprowadzona jak najszybciej.