Amerykanie odtajnili dokumenty w których Bush obiecuje ZSRR, że Polska… ZDRADA!

Amerykanie odtajnili dokumenty w których Bush obiecuje ZSRR, że Polska… ZDRADA!

Amerykanie odtajnili właśnie dokumenty z przełomu lat 90-tych, z rozmów USA-ZSRR, z których wynikają bardzo nieciekawe dla Polski wnioski. Okazuje się, że ówczesny prezydent USA, George Bush Senior był gotowy na daleko idące posunięcie względem ZSRR, jakie? Zobaczcie sami!


 

 

Polska została przyjęta do NATO 12 marca 1999 roku, jednak okazuje się, że niewiele brakowało a nigdy nie zostalibyśmy członkami Paktu. Wcześniej nasze państwo należało do komunistycznego Układu Warszawskiego, sojuszu militarnego państw socjalistycznych. Amerykańskie National Security Archive odtajniło wczoraj dokumenty, z których wynika, że gdyby wszystko poszło po myśli Gorbaczowa, Polska nie miałaby jednak najmniejszej szansy na wstąpienie do NATO. A wszystko z powodu tchórzostwa Amerykanów.

 

Już w grudniu 1989 roku podczas spotkania na Malcie prezydent USA, George Bush senior zapewniał Michaiła Gorbaczowa, że Stany Zjednoczone nie skorzystają z kryzysu jaki przeżywa ZSRR by wzmocnić swoją pozycję w Europie. Jednocześnie obaj panowie nie zdawali sobie sprawy, że już wkrótce nastąpi zjednoczenia Niemiec.

 

NATO nie przesunie się ani o cal!

 

Dyplomaci radzieccy i zachodni spotkali się w Tutzing w Bawarii i przez 10 dni prowadzili trudne obrady, które doprowadziły do spotkania pomiędzy Gorbaczowem i Kohlem. To wtedy przywódcy ustalili zasady funkcjonowania zjednoczonych Niemiec w strukturach NATO oraz to, że sojusz nie zostanie rozszerzony „ani o cal na wschód”.

 

W odtajnionych dokumentach znajdujemy także informacje, że Sowieci bali się także, że utracą swój wpływ na Polskę. W jednym z nich znajduje się wypowiedź niemieckiego polityka Hansa Dietricha Genschera, który stwierdza:

 

Rosjanie muszą mieć pewność, że gdyby na przykład pewnego dnia polski rząd opuścił Układ Warszawski, nie przyłączy się on w następnej kolejności do NATO.

 

Także sekretarz stanu USA James Baker powtórzył zapewnienia Amerykanów w rozmowie z Eduardem Szewardnadze, ministrem spraw zagranicznych ZSRR. Podobne gwarancje złożyli między innymi przywódcy Wielkiej Brytanii i Niemiec. Dokumenty można przeczytać tutaj. 

 

Źródło: twojahistoria.pl

 

 




Cała prawda o NADZWYCZAJNEJ KAŚCIE SĘDZIÓW! Łapówki i pogarda dla POLAKÓW

Cała prawda o NADZWYCZAJNEJ KAŚCIE SĘDZIÓW! Łapówki i pogarda dla POLAKÓW

Establishment prawniczy III RP okazał się być przegniły do cna, przeżarty korupcją i aferami. Na szczęście minister Ziobro wziął się porządnie za to patologiczne tałatajstwo. Prawnicy noszą bardzo wysoko głowę, czują się elitami w polskim społeczeństwie. Właśnie wychodzi na jaw, że tak naprawdę ich środowisko pełne jest kanalii, złodziei i bezwstydnych drani. Męty społeczne, tyle że ubrane w garnitur, oto jaki obraz wyłania się po tym jak Ziobro przetrzepał skórę nadzwyczajnej kaście sędziów.


 

W środę w Rzeszowie rozpoczął się proces sędziego Krzysztofa S. (57 l.), który jest oskarżony o defraudację publicznych pieniędzy w krakowskim Sądzie Apelacyjnym.

 

Półroczny pobyt w areszcie zmienił wygląd Krzysztofa S. Zamiast drogiego garnituru i krawata – dżinsy, sportowa bluza i długa broda. – Dobrze, że ją zapuściłem – powiedział na widok dziennikarzy do eskortujących go policjantów.

 

Proces rozpoczął się przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie. Dziennikarze nie zostali wpuszczeni na salę, bo już wcześniej zdecydowano wyłączeniu jawności postępowania. Obrońcą oskarżonego został adwokat, prof. Jan Widacki.

 

Były prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie jest oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przyjmowanie korzyści majątkowych i pranie brudnych pieniędzy. Według śledczych miał dostać co najmniej 376 tys. zł łapówek, oraz umożliwiał pozostałym członkom gangu wyprowadzenie z sądu ponad 21 mln zł.

 

Sprawa Krzysztofa S. toczy się oddzielnie. Niebawem przedd sądem będzie odpowiadać także 16 innych zamieszanych w aferę osób. m.in. główna księgowa sądu apelacyjnego w Krakowie – Marta K., dyrektor Centrum Zakupów Dla Sądownictwa – Marcin B. oraz przedsiębiorcy, którzy wystawiali na rzecz Sądu Apelacyjnego w Krakowie fikcyjne faktury VAT i inne dokumenty.

 

Oto prawdziwe oblicze nadzwyczajnej kasty sędziów. Oto dlaczego tak nienawidzą ministra Ziobro.

 

Źródło: fakt.pl




Kiedy KICHANIE może zrobić Ci KRZYWDĘ? [Video Dr Łukasz Wysieński]

Kiedy KICHANIE może zrobić Ci KRZYWDĘ? [Video Dr Łukasz Wysieński]

Zdarza Wam się powstrzymywać kichanie? Słyszeliście o tym, że jeśli człowiek kichnie z otwartymi oczami to wylecą mu gałki oczne? Ile w tym prawdy? Posłuchajcie eksperta!


 

 

źródło: youtube/NetMedia TV




KTO daje najwięcej na KOLENDĘ? Tego się nie spodziewacie! [Ranking hojności]

KTO daje najwięcej na KOLENDĘ? Tego się nie spodziewacie! [Ranking hojności]

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a co za tym idzie kolęda – czyli tradycyjna wizyta księży w domach parafian. Zazwyczaj rozpoczyna się tuż po Nowym Roku. Gdzie parafianie mają najbardziej otwarte i życzliwe serca? Publikujemy raport portalu Naszemiasto.pl.


 

 

Standardowo węża w kieszeni mają mieszkańcy województwa wielkopolskiego oraz lubuskiego. Na kolędę przeznaczają marne 20 zł.

 

Niewiele lepsza sytuacja ma miejsce w województwach małopolskim i mazowieckim, gdzie wierni przeznaczają 40 złotych na kolędę.

 

Z kolei w województwach łódzkim, opolskim i zachodniopomorski jest znacznie lepiej, mieszkańcy wręczają duszpasterzom średnio 50 złotych na kolędę.

 

W województwie podlaskim, księża otrzymują średnio 60 złotych.

 

Szczególnie hojni są mieszkańcy województwa lubelskiego, które mimo, że jest biednym regionem, ma bardzo życzliwych mieszkańców. Średnia datków na kolędę to 70 złotych.

 

Bardzo ciekawie sytuacja wygląda w województwie podkarpackim – tam księża nie mogą brać ofiar na kolędę. To decyzja tamtejszego biskupa.

 

 

Mieszkańcy województw; kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i świętokorzyskiego mają najbardziej otwarte serca, średnio przeznaczają 100 zł na kolędę.

 

źródło: se.pl